Majowe zakupy

1) Miska podróżna z Biedronki




2) Żwacze wołowe (kupione w sklepie zoologicznym):



Tu pokazana niby kula smakula (dla mojego psa opróżnienie tego zajmuje do 10 minut):



3) Mój pleck z Yups!:


Jest bardzo pojemny, ale nie polecam dźwigać ciężkich rzeczy, mój jest już po pierwszym szyciu.
W środku dodatkowo są 2 małe niezapinane kieszonki i jedna średnia na zamek.
Na zewnątrz jak widać jedna średnia na zamek (taka jak w środku), jedna większa też na zamek i dwie małe po bokach.


4) I nieprzemakalne buty (z Chińskiego Centrum Handlowego), które używam także do biegania (są lepsze niż trampki), ale nie polecam na dni +20°C, ponieważ noga szybko się poci.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Majowe krasnoludki 2016 roku