Ach te wydatki

Większość ludzi myśli, że jedynym wydatkiem będzie kupno psa (za darmo jeśli weźmiemy od znajomych/ze schroniska, rasowe od około 1000 zł, a z pseudo nawet od 200 zł) i jedzenia dla niego (my wydajemy 80-100 zł co miesiąc). A do tego posłanie, smycz, obroża/szelki, miski, zabawki (też się przydadzą). Prawdopodobnie na początku moi rodzice też tak myśleli, a potem się zaczęło: szczepienie za około 30 zł(co rok), odrobaczanie za 35 zł(co rok, a później co 3-4 miesiące), leki na chore uszy, jakoś od listopada krople do oka, a teraz? Teraz czeka nas wydatek 150 zł, a może nawet 200-250 zł, a to tylko przez

A było takie małe (teraz ma 0,5 mm x0,5 mm x0,5 mm i jest twarde).



zapalenie mieszka włosowego, które urosło do takiej wielkości, że trzeba je usunąć. Sam zabieg kosztuje z 50 zł, narkoza 100 zł (dlatego, że mój pies nie przepada za weterynarzem i nie usiedzi spokojnie), następne 50 zł jeśli będzie trzeba usunąć kamień nazębny (to tak przy okazji), a jeśli ustalą, że ma za długie pazury to pójdzie następne 50 zł. I takim o to sposobem w tym miesiącu pójdzie na niego 300-350 zł, ale to jednorazowe, zwykle idzie mniej, ale jednak. Niektóre osoby, mogły by za to kupić jakieś fajne ubranie, torebkę lub cokolwiek innego, przydatnego (a może i nie) do życia.

PS: Wydatki dotyczą każdego zwierzaka, ponieważ każde zwierzę może zachorować.
PS2: Zabieg zostanie przeprowadzony w czwartek po 15 (nie mam pojęcia jakim sposobem przeniesiemy go do samochodu, a potem do domu (jednak waży te 70 kg, a mój tata nie może sam tyle udźwignąć i przejść z nim na rękach (łącznie) 25 metrów)).

I co? Jesteście przygotowani na takie wydatki? Wiadomo mniejsze psy=mniejsze wydatki, ale jednak.
Gdybyście mieli możliwość wzięcia jeszcze raz jakiegoś zwierzaka, wzięlibyście czy jednak wolelibyście oszczędzać pieniądze?

Na zakończenie dzielę się z Wami dwoma (dość słabej jakości) zdjęciami fajerwerków (tak jestem przeciwna, ale jak już wyszłam przed blok (złożyć życzenia rodzinie) to utrwaliłam te chwile).

Komentarze

  1. Ja na zwierzę wydałabym każdą sumę. Tymbardziej jeśli chodziłoby o jego zdrowie :) jednak masz rację, pies to duży wydatek. I duża odpowiedzialność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wydawałoby się pieniądze na zwierzę, szczególnie zabawki, obroże, smycze, szelki i jakieś kocyki (chociaż dla psa różnicy to nie robi w czym chodzi, czym się bawi i na czym śpi).

      Moi rodzice gdyby mogli to prawdopodobnie wzięli by jakiegoś mniejszego psa, zawsze to mniejszy wydatek .-.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Majowe krasnoludki 2016 roku