Przejdź do głównej zawartości

Moje włochate szczęście

Znalazłam konkurs :)

   Nie wiem czy wiecie, ale na facebooku, na stronie Łapeczkowo odbywa się konkurs, a do wygrania jest jeden z łapeczkowych gadżetów, tak więc zapraszam. W związku z tym dzisiejszy post dotyczy mojego włochatego szczęścia ;)


   Moje czworonożne włochate szczęście nazywa się Sid. Jest moim ogromnym i mięciutkim misiem, do którego mogę się tulić (jeśli ma na to ochotę). Jest moim budzikiem i trenerem personalnym, co prawda nie obudzi mnie przed 8, ale za to w ekspresowym tempie zwlecze mnie z łóżka i wyciągnie z domu, niestety tylko na krótki spacer (ma zerwane więzadło). Jest moim odkurzaczo-zlewem, który wyczyści naczynia oraz kubeczki po serkach, a także sprzątnie jadalne rzeczy z podłogi :P Jest moim obrońcą przez ludźmi oraz psami, szczególnie tymi agresywnymi. Jest również przyjacielem, który pozwoli mi się wypłakać przy nim, chociaż zwykle ucieka :|

Komentarze

  1. Uwielbiam duże pieski, marzy mi się duży piesek, misiowaty, który będzie moją kochaną "przytulanką", ale też i obrońcą - uwielbiam ten widok, gdy ludzie oddalają się gdy zobaczą dużego psa :D Sid jest cudowny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam duże pieski :D
      U nas się oddalają głównie z powodu kagańca, chociaż czasem potrzeba jego warknięcia albo prób atakowania :| Bo przecież to jest miły Golden i nie wiadomo po co mu kaganiec ;-;

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Suczki do adopcji z UWM - wszystkie adoptowane

A może jednak będę publikować posty w weekendy...
[...] Zwracając uwagę na to, że w ciągu tygodnia nie mam w ogóle czasu na pisanie, ponieważ rozpoczął się nowy semestr, a wraz z nim nowe przedmioty i nauka od początku. A przy okazji w poniedziałki, środy i piątki razem z koleżankami z roku (i nie tylko) wyprowadzamy psiak. Także dzisiejszy post zostanie poświęconym owym psiakom ;)

Opisy i zdjęcia zaczerpnęłam z ogłoszeń na olx. U niektórych psów dopisałam to co sama zauważyłam.



Zaginęło ponad 200 osób

W ciągu ostatniego miesiąca ponad 200 osób zaginęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy kiedykolwiek uda nam się ustalić jak to się stało?    Tak naprawdę wiem, że wszyscy zniknęli przez mój brak czasu, a co za tym idzie przez brak postów. Ale ja już wracam, teraz tak na serio. Mam nawet w wersjach roboczych zaplanowany kolejny post. A dziś zanudzę Was moją przeszłością, teraźniejszością i planami na bliską przyszłość ;)

Zapomniane marzenia    Co jakiś czas uczę się programować na code.org, wiem że z tego się dużo nie nauczę, ale zawsze chciałam się nauczyć czegokolwiek związanego z komputerem. Później czeka mnie tworzenie stron internetowych :P  Praca, praca i praca    Przez 3 tygodnie pracowałam w żabce, a od wczoraj pracuję w Carrefourze. Pracuję od 4 do 6 godzin na kasie, gdyż jestem zatrudniona tylko na 3/4 etatu. Mieszkanie z dzieckiem    Od grudnia będę mieszkać w pokoju/mieszkaniu z koleżankami i May. Niestety, ale w moim akademiku nie można mieć zwierząt (tylko w pilnych przypa…

Kwietniowy haul zakupowy

Witam w pierwszym od dłuższego czasu, haulu zakupowym.  Większość rzeczy jest dla psów, nawet buty kupiłam z myślą o psach (no o bieganiu z suńkami z UWM).

Snacky Worm Comfy - razem z koleżankami ze Spacerniaka (grupa na facebooku; należą do niej osoby wyprowadzające psy z UWM) robiłyśmy zakupy na Fera.pl, ale do darmowej przesyłki brakowało nam kilka złotych, więc dołączyłyśmy robala i kość dla Sida (niespodzianka, paczka szła tylko tydzień). Wybrałam go głównie, dlatego że można tam wkładać smaki, a Sid uwielbia takie zabawki (no i robale są modne).