Sid

11 października 2012

Imię: Sid
Rasa: mieszaniec Goldena z Labradorem
Płeć: pies (wykastrowany)
Wzrost: około 63 cm
Waga: 67 kg
Umaszczenie: biało-biszkoptowe
Kolor oczu: ciemny brąz
Data urodzenia: 15 lipca 2007

Od zawsze z bratem chcieliśmy psa. Pewnego dnia w wakacje 2007 jadąc do Holandii zrobiliśmy postój w Toruniu, mama zapytała co wolimy: jechać dalej czy dostać psa. Wybór był oczywisty, bo co mogli zechcieć 10-latka i 13-latek. Ojciec chciał dużego psa, a mama nie chciała ON'ka, więc postanowili, że weźmiemy Goldena. Mogliśmy mieć psa tej rasy za 800 zł z Bydgoszczy, ale mama nie chciała dzwonić do wujka (aby znalazł jakiś ogłoszenie na allegro). I tak się stało, że 15 września (moje urodziny) ojciec wracając z poligonu zajechał pod Warszawę i kupił małego mieszańca za 210 zł.

15 września 2007

Ojciec powiedział, że szczeniaki były w jednym kojcu, a rodzice w drugim. Dodatkowo maluchy uciekały od właściciela, który powiedział, że to wskutek czesania ich.
____________________________________________________

Prawdopodobnie przez brak socjalizacji, a później złe wychowanie, Sid wyrósł na agresywnego, nieusłuchanego, bojaźliwego psa. Na szczęście dzięki mojemu zainteresowaniu kynologią i wykastrowaniu psa, jest lepiej.

Kiedyś atakował wszystkich ludzi i wszystkie zwierzęta. Teraz potrafię z nim przejść przez miasto i na nikogo nie warczy (nawet gdy nie ma kagańca); potrafi zignorować szczekającego psa; nie boi się już tak strzałów/fajerwerków; potrafi wejść do wody (ale jeszcze nie pływa); coraz rzadziej próbuje zaatakować biegające dzieci; jeśli w pobliżu nie ma dzikich zwierząt, przychodzi na zawołanie; bardzo rzadko ciągnie na smyczy (na normalnej obroży); nie załatwia się w domu (w wieku 2-3 lat nadal mu się zdarzało, ale tylko posiusiać); coraz szybciej przyzwyczaja się do ludzi i już po około pół godzinie chodzi obok nich bez kagańca (zdarzają się wyjątki).
____________________________________________________

18 września 2016
Nadal:
- boi się głośnych huków;
- warczy/próbuje zaatakować sąsiadów/osoby wchodzące do klatki/do naszego domu lub obce osoby, które do mnie podchodzą;
- nie lubi szybko jadących pojazdów (jeśli jadą blisko chodnika) i rowerzystów.


____________________________________________________

12 kwietnia 2017
Zaczyna głuchnąć, dzięki temu nie boi się huków z dalszych terenów.
____________________________________________________

24 czerwca 2017
Noga ładnie się zagoiła (miał zerwane więzadło przednie w kolanie), jednakże nadal trzeba oszczędzać Sida, gdyż ma problemy z biodrami.


Komentarze

  1. U mnie dwa z moich psów w sylwestra mają brzydko mówiąc wyrąbane na te strzały a najstarsza suczka jest w noc sylwestrową na środkach uspokajających. Na szczęśćie u nas strzelaja jedynie w sylwestra i kilka dni po, a te po sylwestrze są daleko i pies aż tak mocno się nie stresuje :)
    Zapraszam do nas :)
    swiatmoichzwierzakow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja mieszkam/przebywam w takiej okolicy, gdzie większość ludzi to dzieciaki/młodzież także ciągle słyszymy jakieś wybuchy :/

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czerwcowe krasnoludki 2016 roku

Majowe krasnoludki 2016 roku