Przejdź do głównej zawartości

Posty

Czas leci, a plany się zmieniają

Miałam dodawać po jednym poście w tygodniu, nie udało się. Miałam więcej gotować i więcej jeść, nie udało się. Miałam częściej wyprowadzać psy, nie udało się. Miałam zrobić bujo na 2018 rok, nie udało się. Miałam iść do jakiejś szkoły, nie udało się.
A to wszystko przez przeprowadzkę, do Ornety.
Co prawda nie będę mogła wyprowadzać Mokrych Nosów, ale będę więcej gotować i jeść.
 Przy okazji zacznę też ćwiczyć (jeśli wytrzymam co najmniej 3 miesiące i będzie widać pozytywne zmiany w moim organizmie to pójdę do pracy, fizycznej). Jeśli się nie uda to od wrześnie pójdę na grafikę komputerową, zaoczną. Mam nadzieję, że posty będę dodawać regularnie na bloga, jeśli nie na bloga to na fp bloga i fotografii.

Jeśli chodzi o bujo to mam zamiar kupić. W środku full wypas, 5 okładek do wyboru, a cena wynosi tylko 35 zł.
Link do albumu twórcy na facebooku.
Najbardziej podoba mi się ta okładka:  Dodatkowo, pod koniec miesiąca planuje pojechać do rodziców i odebrać swojego ukochanego psiaka. W końcu mam już gd…
Najnowsze posty

Żyję...

Mijały sekundy, minuty, godziny, dni, tygodnie i w końcu postanowiłam napisać post, żeby nie było, że od miesiąca niczego nie dodałam.
Powoli dociera do mnie, że zrobiłam dość poważny błąd (w swoim życiu). Poszłam do pracy, na kasę. Wszyscy wiemy, że bycie kasjerem jest męczące, głównie psychicznie.

1. Najgorsi są Ci klienci, którzy widzą czerwone światło i/lub zamkniętą kasę, a mimo to nadal wyjmują rzeczy na taśmę i chcą, by ich skasować, bo przecież "nigdzie nie jest napisane, że kasa nieczynna".
2. Albo Ci, przez których trzeba anulować produkty z paragonu, bo wyszło za drogo. Chociaż cenę mają napisaną na opakowaniu/etykiecie/skanerze.
3. O i jeszcze ludzie, którzy denerwują się, że nie mam obok siebie wagi, a oni nie mają zważonych warzyw/owoców/słodyczy — pomińmy fakt, że na jednym, jak i drugim dziale są co najmniej 2 wagi.
4. Bardzo się cieszę z przerw, ale powinny one trwać około 30 minut, a nie tylko 15 minut. Przecież ja w tym czasie nie zdążę dojść do szatni, pójść d…

Weterynaria UWM powraca

Dawno nie było tu wpisu na temat psów do adopcji, przebywających na terenie wydziału weterynarii, na UWM. Na początku psów było 7, teraz do adopcji zostały same suczki (aż 5 sztuk) ;) 
Zoya ma dom Tosia Tosia jest młodziutką suczką przed którą jeszcze kawał życia. Z pewnością nie chciałaby go spędzać w metalowym boksie. Tym bardziej, że na to nie zasługuje! 
Towarzyska, spragniona kontaktu z człowiekiem, ale też nienachalna. Uwielbia głaskanie, czasem nawet sama się o nie delikatnie dopomina. Dodatkowo jest niezwykle urocza i zawsze potrafi poprawić ludziom humor. Jest nieco płochliwa, co trzeba mieć na uwadze zwłaszcza podczas spacerów, obawia się też gwałtownych ruchów. Czasem do nowych obiektów podchodzi z pewną rezerwą. Ostrożna podczas zakładania obroży i niektórych innych zabiegów przy ciele. Całkiem nieźle chodzi na smyczy, choć zdarza jej się ciągnąć. Niestety często zżera śmieci podczas spacerów, na co trzeba mieć baczenie, a przede wszystkim starać się ją tego oduczyć. Na szczęś…